Piekło Czantorii
Dodane przez administrator dnia Piątek, 25 listopad 2016 22:03

Piekło Czantorii19.11.2016 r. Po raz czwarty do Ustronia zjechali się najwytrwalsi ultramaratończycy z całego kraju. Stargardzki Związek Weteranów Lekkiej Atletyki reprezentował Sebastian Szotowicz. Bieg o nazwie „Piekło Czantorii” liczy zaledwie 63 km. Dla ultrasa, który ma na koncie kilka biegów ultra już za sobą, dystans ten nie robi wrażenia. Dokładając do dystansu podbiegi o łącznym przewyższeniu 5200 metrów ultra nabiera nowego wymiaru.


Treść rozszerzona

Piekło Czantorii19.11.2016 r. Po raz czwarty do Ustronia zjechali się najwytrwalsi ultramaratończycy z całego kraju. Stargardzki Związek Weteranów Lekkiej Atletyki reprezentował Sebastian Szotowicz. Bieg o nazwie „Piekło Czantorii” liczy zaledwie 63 km. Dla ultrasa, który ma na koncie kilka biegów ultra już za sobą, dystans ten nie robi wrażenia. Dokładając do dystansu podbiegi o łącznym przewyższeniu 5200 metrów ultra nabiera nowego wymiaru.


Piekło Czantorii


W chwili, kiedy większość z Was przygotowywała się do snu 160 zawodników o godz. 23: 15 udało się na obowiązkową odprawę techniczną, gdzie jeden z biegaczy powitał biegaczy słowami „Witajcie w Piekle”. Punktualnie o godz. 0: 00 po wystrzale pistoletu startowego z dolnej stacji kolejki liniowej w Ustroniu ruszyła fala świecących czołówek na piekielną trasę. Podążając ku szczytowi Wielkiej Czantorii. Na pierwsze podejście startujący nie musieli długo czekać, zaledwie po 200 m biegu ostro pod górę nartostradą. Trasa niebezpieczna, trudna z ogromną ilością podejść, wyściełana błotem i ostrymi, luźnymi kamieni. Zawodnicy mieli do pokonania 3 pętle o długości 20,5 km z licznymi podejściami. Po zakończeniu trzeciej pętli organizatorzy przygotowali coś specjalnego. Meta usytuowana została przy górnej stacji kolejki linowej, do której prowadziło 1,5 km podejście o nachyleniu 36% - istne piekło. Pogoda tego dnia była totalnym zaskoczeniem chyba dla wszystkich uczestników, temperatura 11 st. C i halny wiatr, który w porywach osiągał prędkość ponad 100 km/godz. W dolnych partiach gór uczucie gorąca zaś na grzbietach podejść zimno i bardzo wietrznie. Pomimo trudu trasy warto wpisać ten bieg do kalendarza startowego choćby dla widoków. Panorama Śląska w nocy ze szczytu Czantorii bezcenny widok.

Ze 160 startujących bieg ukończyło tylko 53 zawodników, zwycięzcą wśród mężczyzn był Wojciech Probst – brązowy medalista mistrzostw polski w biegach górskich na dystansie ultra, wśród kobiet Tamara Mieloch z INOV-8. Nasz reprezentant Sebastian Szotowicz bieg ukończył z czasem 12:46:07.

Zachęcam do obejrzenia video relacji z Piekła Czantorii.
http://www.youtube.com/watch?v=gw8su_Rw3vk

Foto: Sebastian Szotowicz, Andrzej Szczot



Piekło Czantorii


Piekło Czantorii


Piekło Czantorii


Piekło Czantorii


Piekło Czantorii


Piekło Czantorii


Piekło Czantorii


Piekło Czantorii


Piekło Czantorii